Wszystkich fanów Igrzysk Śmierci zapraszam tutaj! Razem tworzymy tego bloga! Nie czytałeś/aś lub nie oglądałeś/aś nigdy Igrzysk Śmierci? Chcesz dowiedzieć się na ten temat czegoś więcej? Zapraszam! Trylogia składa się z części: ,,Igrzyska Śmierci" , ,,W Pierścieniu Ognia" oraz ,,Kosogłos".
sobota, 31 października 2015
piątek, 30 października 2015
czwartek, 29 października 2015
środa, 28 października 2015
wtorek, 27 października 2015
Co on zrobił? Coś niebezpiecznego, to przejaw buntu, a w dodatku zdecydował się na to dla mnie. Przypominam sobie jego słowa:
„Nie przejmuj się. Osobiście staram się zawsze przekuwać emocje na pracę, bo w ten sposób nie krzywdzę nikogo prócz siebie…”
Obawiam się, że tym razem skrzywdził siebie do tego stopnia, że już nic mu nie pomoże. Symbolizm mojej ognistej przemiany nie umknie uwagi prezydenta Snowa.
poniedziałek, 26 października 2015
niedziela, 25 października 2015
– Musieliśmy cię chronić, bo jesteś kosogłosem Katniss – informuje mnie Plutarch. – Dopóki żyjesz, rewolucja żyje razem z tobą.
Ptak, broszka, piosenka, jagody, zegarek, suchar, sukienka, która staje w płomieniach. Jestem kosogłosem. To ja przetrwałam wbrew zamierzeniu Kapitolu, jestem zatem symbolem rebelii.
sobota, 24 października 2015
piątek, 23 października 2015
czwartek, 22 października 2015
środa, 21 października 2015
wtorek, 20 października 2015
poniedziałek, 19 października 2015
niedziela, 18 października 2015
sobota, 17 października 2015
piątek, 16 października 2015
– Biedactwo – wzdycham z udawanym współczuciem. – Chyba pierwszy raz w życiu nie wyglądasz ładnie, co?
– Na pewno – burczy. – To zupełnie nowe doznanie. Jak sobie z nim radziłaś przez tyle lat?
– Wystarczy trzymać się z dala od luster. Zapomnisz – odpowiadam.
– Nie zapomnę, jeśli będę patrzył na ciebie – odcina się.
czwartek, 15 października 2015
Uśmiecham się z wysiłkiem. Peeta, który demonstruje na arenie kosogłosa, to zarazem błogosławieństwo i przekleństwo. Z jednej strony podniesie to na duchu rebeliantów w dystrykcie, z drugiej strony jednak trudno sobie wyobrazić, że prezydent Snow przeoczy tę demonstrację. Utrzymanie Peety przy życiu będzie jeszcze trudniejsza.
środa, 14 października 2015
wtorek, 13 października 2015
poniedziałek, 12 października 2015
niedziela, 11 października 2015
sobota, 10 października 2015
piątek, 9 października 2015
czwartek, 8 października 2015
środa, 7 października 2015
wtorek, 6 października 2015
poniedziałek, 5 października 2015
– Przysięgam, że jeśli się rozpłaczesz, to położę cię trupem tu i teraz.
Cinna tylko się uśmiecha.
– Poranek we łzach? – pyta domyślnie.
– W powodzi łez – podkreślam, a on otacza mnie ramieniem i prowadzi na lunch.
– Nie przejmuj się – radzi. – Osobiście staram się zawsze przekuwać emocje na pracę, bo w ten sposób nie krzywdzę nikogo oprócz siebie.
niedziela, 4 października 2015
Nie wolno mi okazywać słabości. Prostuję się z wysiłkiem, odgarniam z dudniących skroni mokre strąki i przygotowuję się do rozmowy. Obie stają w progu, z herbatą i grzanką, a na ich twarzach maluje się troska. Otwieram usta, żeby na wstępie zabłysnąć jakimś dowcipem i wybucham płaczem.
Taka jestem silna.
sobota, 3 października 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)





























