,, Plutarch próbuje mnie pokrótce wtajemniczyć. Najważniejsze jest to, że obecnie prawie wszystkie dystrykty toczą wojnę z Kapitolem. Wyjątek to Dwójka, która zawsze utrzymywała dobre relacje z naszymi wrogami, pomimo przymusowego udziału w Głodowych Igrzyskach. Mieszkańcy Dwójki dostają więcej żywności i mają zagwarantowane lepsze warunki życia niż obywatele innych dystryktów. Po Mrocznych Dniach i domniemanym zniszczeniu Trzynastki Drugi Dystrykt stał się nowym ośrodkiem przemysłu zbrojeniowego Kapitolu, choć publicznie prezentuje się go jako narodowe źródło zaopatrzenia w surowce kamienne, podobnie jak Trzynastka słynęła z wydobycia grafitu. Drugi Dystrykt jest odpowiedzialny nie tylko za produkcję broni, ale także za szkolenie, a nawet rekrutację Strażników Pokoju.
- To znaczy, że część Strażników Pokoju to osoby urodzone w Dwójce? - upewniam się. - A więc nie wszyscy pochodzą z Kapitolu?
Plutarch potwierdza skinieniem głowy.
- Nie wszyscy, choć ludzie mają myśleć inaczej. Poza tym część Strażników Pokoju naprawdę wywodzi się z Kapitolu, tyle, że mieszka tam za mało ludzi, aby możliwe było utrzymanie tak potężnej armii. Istnieje też problem rekrutacji wychowanych w Kapitolu obywateli, którzy na ogół nie są zainteresowani nudną służbą w surowych warunkach dystryktów. Strażnicy podpisują kontrakty na dwadzieścia lat i w tym czasie nie mogą sobie pozwolić na ślub, ani dzieci. Część mundurowych przystaje na takie warunki ze względów honorowych, inni uciekają do służby przed karą. Wśród Strażników Pokoju jest bardzo wielu bankrutów, którym darowano długi. W Kapitolu mnóstwo ludzi tonie w długach, ale nie wszyscy są zdolni do służby wojskowej, dlatego prowadzimy nabór w Drugim Dystrykcie. Dla pracy w kamieniołomie. Obywatele Dwójki są wychowywani na wojowników. Sama widziałaś, jak chętnie miejscowe dzieci zgłaszają się do igrzysk."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz