,, - Gdy przebywasz na arenie, reszta świata staje się bardzo odległa - dodaje. - Wszyscy ukochani ludzie i ulubione przedmioty, a także to, na czym nam zależy, przestaje istnieć. Ostateczną rzeczywistością staje się różowe niebo, potwory w dżungli oraz trybuci łaknący twojej krwi. Okazuje się, że tylko to się liczy. Nie ma znaczenia, jak człowiek się czuje - dobrze czy źle - po prostu trzeba zabijać, bo na arenie ma się tylko jedno życzenie i trzeba za nie słono zapłacić.
- Życiem - dopowiada Caesar.
- Och, skąd, to kosztuje znacznie więcej niż życie. Mordowanie niewinnych ludzi? Żeby to robić, trzeba poświęcić wszystko, czym się jest."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz