,,Idziemy przez pokój, ale na progu zatrzymuje nas głos Haymitcha.
- Katniss, kiedy trafisz na arenę... - zwraca się do mnie, ale zawiesza głos i krzywi się tak, jakbym już go zdążyła rozczarować.
- No co? - burczę.
- Wtedy pamiętaj, kto jest twoim prawdziwym wrogiem - kończy."

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz